Witam Was serdecznie drodzy klubowicze... dawno nie zaglądałem, bo w sumie mandzio chodził całkiem ok. No cóż radosne dni zosatły policzone i dostałem rachunek w postaci dziwnego objawu. A oto on. Kiedy odpalam mojego klekota na zimnym silniku jest wszystko w porządku, zakreci rozrusznikiem 2 razy równiotko zaczyna pracować, fakt, że nie mam 1100 obr/min, tylko 950-980. Alt ujdzie w tłumie. Problem zaczyna się,kiedy odpalam silnik jak jest on nagrzany, ma temperaturę no powyżej 50C. Zakręci rozrusznikiem równiez ze 2 razy i staje się dziwna rzecz odpala, ale w taki sposób jak zaras miał wylcieć, zaszarpie nim, oborty do tych 800 idą powoli, jest tak 500 i idzie do góry do 800. Ale boje sie, że za nie długo będę musiał poduszki silnika zmienic jak nim teraz tak szarpie. Może cos z pompą, albo wtryskami. Nie wiem od czego takie szarpnięcie. Pomóżcie. please!!! :mo: