Z racji tego, że rozpocząłem dalszą edukację na studiach, możliwość podróżowania została nieco ograniczona. Dlatego też, zainspirowany relacjami z krótkich jednodniowych wypadów postanowiłem, że sam muszę czegoś takiego doświadczyć. Zacząłem szukać weekendowych połączeń w rozsądnych cenach. Wybór padł na Londyn :lol: Chciałem już rezerwować bilety, gdy zobaczyłem banner z mającą się pojawić promocją. Chciałem czekać i w nocy sprawdzić czy pojawiły się nowe ceny, ale oczywiście zasnąłem. Ku mojemu zdziwieniu rano, gdy wszedłem na stronkę i wpisałem upatrzone loty wyskoczyła cena 5zł :!: (prawdopodobnie efekt błędnego przewalutowania) Nie zastanawiając się ani chwili zakupiłem bilety POZ-STN i na powrót płacąc za nie razem 10zł. 27.11 wstałem o 4 rano by z Torunia udać się do Poznania. Podróż trwajacą prawie 3 godziny przespałem. W Poznaniu zaskoczenie - śnieg. Po wyjściu z dworca spacer na przystanek i 59 na lotnisko. Szybkie śniadanie, kontrola bezpieczeństwa i oczekiwanie na nr bramki. Na zewnątrz służby dwoiły się i troiły walcząc ze śniegiem na płycie lotniska. W końcu pojawił się numer bramy Co sprytniejsi już ustawieni byli w kolejce. Wyrywkowa kontrola większych bagaży podręcznych. Paxów sporo, w tym płaczące dzieci. Boarding poszedł w miarę sprawnie, pierwsze rzędy (moje ulubione) musiały zostać wolne, więc usadowiłem się za skrzydełkiem. Przede mną pojawiła się matka z dzieckiem. Na szczęście szkrab tylko trochę pomarudził i spokój. Jeszcze tylko odladzanie i w górę. Lot upłynął szybko bez żadnych przygód. Leciała z nami stewka, która znalazła się w kalendarzu. W Londynie pochmurno, ale na szczęście bez deszczu. Po przejściu przez kontrolę paszportową (strażnik zapytała jakim lotem przyleciałem i mimo, że jej odpowiedziałem chciała jeszcze zobaczyć kartę) udałem się na przystanek autobusowy. Zarezerwowałem wcześniej bilet autobusowy w Terravision na Victioria Station. Oczywiście było sporo ludzi i nie załapałem się na pierwszy autobus. Musiałem więc czekać jakieś 40 minut. Miałem wydrukowaną rezerwację a jej sprawdzenie przez osobę z obsługi ograniczyło się do sprawdzenia daty - dziwna praktyka. Po dotarciu zakorkowanymi ulicami na miejsce zacząłem zwiedzanie. Po pewnym czasie i kilku kawach zrobiło się ciemno i zaczęła się trudna sztuka wykonywania fotek małpką bez statywu. Czas na przemieszczaniu się z miejsca na miejsce upłynął bardzo szybko. Małe zakupy i powrót na dworzec autobusowy, gdzie czekał autobus na lotnisko. Po powrocie na lotnisko krótkie poszukiwania ławeczki i drzemka. O 5 pobudka, kontrolna bezpieczeństwa zakupy w duty free i oczekiwanie na gate. Następnie sprawny boarding i spokojny lot do Poznania. Po wylądowaniu jeszcze wizyta na tarasie i powrotna podróż pociągiem do Torunia. Jutro dorzucę fotki. Poniżej filmik z lądowania w Poznaniu.
------------------------------------------------ Zapraszam do: Centrum odzyskiwania danych Warszawa
HAHAH klaskanie przy ladowaniu jest najlepsze :mrgreen:. I ta trabka z arrival announcement tez dobre. Hardcorowe te spanie na lotnisku...6-8 lat temu tez tak robilem...te czasy juz za mna i teraz burzuje w hotelu ale mile wspominam je.
------------------------------------------------ Odkąd ostatnio ściszałem telewizor to mnie tu nie ma. // Telewizja jest dla słabych.
rewelacja, widzę, że podobnie zaliczamy Londyn :D ... ja tylko sgeruję korzystać z pociągu Stansted Express, a nie busów - bez korków, bez czekania, zawsze miejsce siedzące .. rewelacja i podróż trwa max 40min. spanie na stansted to prawie jak w hotelu :D pozdrawiam
O co chodzi z tymi wolnymi rzędami w Ryanair? Pierwszy raz się z tym spotkałam właśnie u tej linii i nie wykminiłam do tej pory o co biega. Ktoś pomoże? Fanfary w porzo ;)
------------------------------------------------ webme.pl - internetowe centrum informacji i pomocy on-line surl.pl - skracanie adresów
easyBusa złapiesz bez problemu za 4,5 funta w obie strony, busy są nowe i nie jest tłoczno (miejsca siedzące dla wszystkich). To już wychodzi 27,5 funtów taniej, więc oszczędność naprawdę duża.
Patrzylem na ceny tej terrenova i czas dojazdu jaki pokazuja....skoro 4,5GBT R/T i tylko 60 minut w jedna strone to sytuacja inaczej wyglada oczywiscie...
Nie prawie 2h tylko 1h 15 min. Busy jeżdżą też w nocy. Jak tak zależy Ci na czasie to za te 27 GBP, które zaoszczędzisz to nocleg możesz wydać i zamiast 1 dnia spędzonego na bieganiu w Londku, możesz 2x wolniej wszystko zwiedzać :lol:
------------------------------------------------ tos